|
|
Blog > Komentarze do wpisu
mysle ze przyszedł juz czas na napisanie o moim życiu w Londynie... nie chce tutaj streszczac co i jak z dokładnoscia. odnalezienie sie tutaj w tym wielkim - nazywanym przez wszystkich małych ludzi - Świecie nie jest wcale taka prosta sprawa. Rzecz ta odnosi sie nie tylko do komunikacji miejskiej i miedzyludziej ale tez do onalezienia sie w tych całkiem nowych realich, do kótrych człowiek nie jest przyzwyczajony. Ja tam od małego bylam uczona skromności i bycia posłuszna... Tutaj widze ze świat najszybciej zdobywaja ludzie, którzy skromność zostawili za drzwiami i posłuszeństwo - to raczej cos co oczekuja od innych ludzi wzgledem siebie. Nie moge powiedziec ze jest mi tutaj źle bo wrecz przeciwnie. Dobrze mi sie tutaj zyje i pracuje. Powoli moje istnienie nabiera barw. Mam okazje uczyc sie portugalskiego, poznac duzo innych ludzi i próbowac przyzwyczaic sie do inch mentalności. Duzo mozna napisac co obserwuje ale raczej dzisiaj nie pora na to. Wlasnie jestem po pracy. koncze bardzo pozno i jestem w domku dopiero o 12.00 w nocy, musze przejechac prawie cały lonyn metem zeby sie dostac do domu... http://www.itsu.co.uk/ tam mozna zobaczyc gdzie pracuje... a dokladnie na Chelsae. Lubie tę moja pracę, wlasnie koncząco tym portugalskim. Pracuje z ludzmi z Brazyli i oni z checia ucza mnie swoje jezyka, ostatnio zakupiłam sobie słownik i rozmówki zobaczymy jak długo bede miała ochote uczyc sie tego jezyka:) plany plany na przyszłosc... chciałabvym tutaj zostac minimum rok czasu we wrzesniu isc do collegu jezykowego co wiarze sie z tym ze bde musiala zmiwnic prace bo niestety obecne godziny pracy nie pozwola mi na nauke... a co dopiero na zycie towarzyskie jakie mozna toczyc w londynie. A własnie co do tego zycia to od jutra do soboty mam wolne i mam nadzieje ze jakos milo spedze te dni:):) bede konczyc pora polozyc sie łózka... czwartek, 10 sierpnia 2006, dorocia22
|
Pozdrawiam z Polski w ktorej typowo angielska pogoda.