|
|
Blog > Komentarze do wpisu
...
"Bo śmierć to zbyt mały powód żeby przestac kochać"
Poszłam dzisiaj na cmentarz, zapaliłam znicz na grobie babci. Babcia odeszła od nas całkiem niedawno... i ilekroc chodzę do niej to czuje jej obecność kolo mnie... usiadałam na ławce, tam gdzie zwykła ona siadać patrzylam na tabliczke na której ktoś wypisał jej imie i jakos nadal nie moge w to uwierzyc, ze juz jej nie ma... Ze życie to tak naprawde chwila w stosunku do wieczności... Nie spodziewalam sie nigdy, że moge tak bardzo przezyc odejście kogos mi bliskiego... Babcia pokazala mi jak zrobić to z godnościa i mimo bezsilności z uniesiona glowa do końca... To piekne... pamietam ostatnie dni, spedzone przez nia w szpitalu... od razu zasneła, tak po prostu przygotowywała nas do swojego odejscia sama bedac juz w drodze... Pamietam jak bałam sie byc tam sama kolo niej... balam sie o jej kazdy oddech, który wydaje sie nam byc czyms tak lekkim i prostym, ja wówczas kosztował tyle wysiłku... Kazdy ten oddech skracal juz jej zycie... Babcia zyła pieknie i w taki sam sposób odeszla... do konca chciała poradzic sobie ze wszystkim sama. Pamietam jak zdarzyla nakrzyczec na mnie w szpitalu, ze sie martwie i ze nie powinnam sie smucic... I dlatego siedzac dzisiaj na ławce i patrzac na kwiaty złozone na jej grobie nie bylam juz smutna, chciałam dac babci tą wizyta troszke radosci, dlatego podarowałam jej dzisiaj usmiech... sobota, 10 czerwca 2006, dorocia22
|