Blog > Komentarze do wpisu
kto to wie jak to jest naprawdę?
" Wydaje mi się, że większość ludzi na świecie - z niewielkimi wyjątkami - uważa, że zycie i świat rządzą się prawami logiki ( a przynajmniej powinny). Często mi to przychodzi do głowy, kiedy z kimś rozmawiam. Coś się wydarza - może to być coś w życiu prywatnym albo na skalę społeczeństwa - a ludzie często mówią coś w rodzaju : "No tak się zdarzyło, dlatego że coś tam..." Wielu wypadkach nawet godzą się z tym, mówiąc "aha, no tak, rozumiem" ale mnie ciągle trudno to zrozumieć. Bo "no tak , to się zdarzyło" i "dlatego, że coś tam" wcale nie wyjasnia dlaczego, po włożeniu zupy do kuchenki mikrofalowej, nacisnięciu guzika i poczekaniu aż zadzwoni, wyjmuje się goracą zupe..." 'Kronika ptaka nakręcacza' H.Murakami.

Coraz częściej zastanawia mnie ten fakt, a lektura ksiązki która teraz czytam prowokuje mnie coraz bardziej do myślenia, ze to co się dzieje wokół nas wcale nie musi być logiczne, zrozumiałe... Ze wcale nie trzeba sobie tłumaczyć pewnych faktów tak "logicznie" na siłe...

W zasadzie kiedyś uparcie myślałam, że nasze życie jest juz z góry zaplanowane przez kogoś, że ktoś tam "na górze" kieruje naszym losem... Potem jednak zaczełam buntować się, że przecież mam prawo podejmowania wyborów, decyzji i że takie tłumaczenie "Co ma być to będzie" jedynie zwalnia mnie we własnym mniemaniu z odpowiedzilności poniekad za wyglad mojego życia... Moje mysli w tym kierunku poczely jednak ewoluować ale nie sądze żeby to była jakaś progresywna ewolucja;) Zaczełam mysleć, ze na nasze wybory ma również ktos wpływ, że podsuwa nam pewne możliwości, ewentualności a my tylko biernie ( subiektywnie mysląc, że czynnie) kierujemy naszym losem...
Im dłużej próbuje konstruktywnie myśleć o tym fakcie tym tudniej mi przychodzi formułowanie jakiś wniosków... Może jest tak, ze nawet to, że o tym myslę jest kierowane przez kogoś kto poniekąd nie chce zebym odkryła jak jest naprawdę:)



piątek, 07 kwietnia 2006, dorocia22